Szpital miejski pozbywa się profesorów medycyny. A pacjenci?

Zamieszczamy fragment wywiadu z prof. W. Maksymowiczem, prorektorem UWM ds. rozwoju uczelni medycznej. Całość wywiadu prowadzonego przez Elżbietę Fabisiak w październikowym  numerze miesięcznika Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich „Bez Wierszówki”.

„Z chwilą naszej propozycji połączenia szpitala dyrektor Czużdaniuk zwolniła prof. Marka Roslana. Jednego z najlepszych w kraju urologów. Teraz z kolei otrzymała wymówienie prof. Nowakowska z oddziału ginekologii” – prof. Maksymowicz.

Elżbieta Fabisiak: uczelnia jest fragmentem życia miasta. Bardzo ważnym.

Prof. Wojciech Maksymowicz: Nie dla wszystkich. To ciągły problem olsztyńskich elit. Czy ktoś może rozsądnie wytłumaczyć, dlaczego mając „pod bokiem” najnowszą wiedzę medyczną, kształcenie lekarzy, pielęgniarek, sanitariuszy nie chcą tego zagospodarować czy za darmo pozyskać kilkuset milionowe inwestycje, najnowocześniejszy sprzęt?  W sytuacji, w której mamy najniższy w kraju wskaźnik personelu medycznego na 1000 mieszkańców? Dlaczego szpital miejski pozbywa się umiejętności i wiedzy profesorów medycyny? Czy to polityka miasta? Nie zdążyłem zadać tego pytania radnym.

Elżbieta Fabisiak: Może samorząd nie chce uniwersytetu w mieście? A zwalnianie profesorów ze szpitala przez dyrektor Czużdaniuk…

Prof. W. Maksymowicz: Faktycznie z chwilą naszej propozycji połączenia szpitala dyrektor Czużdaniuk zwolniła prof. Marka Roslana. Jednego z najlepszych w kraju urologów. Tego, którego operacjami i nowymi metodami leczenia chwalił się szpital. Wprowadził nowe metody. To lekarz, który z własnych pieniędzy kupował sprzęt do nowoczesnych operacji! Teraz z kolei otrzymała wymówienie prof. Nowakowska z oddziału ginekologii.

Elżbieta Fabisiak: przeciwni projektowi mówią: nasz szpital jest od powszechnych i „prostych” chorób np. wyrostka robaczkowego i profesorowie w szpitalu nie są potrzebni?

Prof. W. Maksymowicz: To szokujące, że dyrekcja, niektórzy lekarze chcą pozbawić chorego kontaktu z najlepszą wiedzą medyczną. Wiem, że ci w pełni życia zawodowego tak nie myślą i oczekują rozwoju. Np. chirurdzy prof. Michalika zwiększyli o 46% ilość udanych, prostych operacji wyrostka robaczkowego stosując laparoskopię czyli nowoczesną metodę operacji bez tradycyjnego otwierania ciała. Podobnie po wprowadzeniu przez prof. Roslana operacji urologicznych bezpieczniejszych dla zdrowia i z niższym poziomem bólu pacjenci szybko powracali do domu w komforcie psychicznym. Rezultaty te poszły w świat na chwałę szpitala miejskiego. Widać, że jednak profesorowie są potrzebni ale nie są chciani.

Elżbieta Fabisiak: Więc to nie incydent?

Prof. W. Maksymowicz: Nie wiem czy bez wiedzy prezydenta czy z wiedzą. To objaw uderzenia w medycynę w Olsztynie. W proces i program zajęć dydaktycznych prowadzonych przez szpital uniwersytecki w szpitalu miejskim od kilku lat. W poziom leczenia w szpitalu miejskiem kosztem pacjentów.

Elżbieta Fabisiak: Polityka samorządu?

Prof. W. Maksymowicz: Jedne samorządy sprowadzają najlepszych by podnosić poziom leczenia, uczyć młodych. Oferują mieszkania, pensje itd. W Olsztynie się ich pozbywają.

Elżbieta Fabisiak: Czy liczy pan na poprawę współpracy miasta z uniwersytetem?

Prof. W. Maksymowicz: To dzisiaj i odpowiedzialność i mądrość prezydenta, radnych, działających partii oraz perspektywa przyszłości. Tak patrząc każdy „polityk” ochrony zdrowia wie, że szpitale państwowe uniwersyteckie zyskają więcej od samorządowych. Stabilne finansowanie, wyższe o 20% oraz dodatkowe źródła z kilku ministerstw.  Także lepsze wyposażenie, kadry podnoszące kwalifikacje, współpraca ze światem medycyny. Nowy szpital potrzebny jest Olsztynowi.

Elżbieta Fabisiak: Mówią też, że medycyna uniwersytecka jak agresor chce się rozwijać  kosztem „ich” szpitala…?

Prof. W. Maksymowicz: Jeśli już, to w interesie mieszkańców. Co jest kosztem „ich” szpitala? „ Ich” etaty? Wynagrodzenia pracowników? Nie chcemy ich zabierać. Natomiast kosztem mieszkańca jest remontowanie i utrzymywanie niewydolnej infrastruktury. Chcemy zbudować nową, tańszą. Kosztem mieszkańca jest brak nowoczesności leczenia. Chcemy ją wprowadzić. Miasto może otrzymać nowy szpital nic nie płacąc. Czy to też jest koszt? Czy uczelnia w Olsztynie to obciążenie dla mieszkańca miasta? Wygląda, że niektórzy radni, menadżerowie, też lekarze, zamiast pielęgnować choćby najmniejszą szansę na nowy szpital torpedują zamysł, nie proponując nic konstruktywnego w zamian.

Zobacz także: wywiad z prof. Maksymowiczem dla RETV

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s